niedziela, 19 października 2008
W pijanym wI(PN)dzie
Autor:
bury
o
22:33
2
komentarze
czwartek, 16 października 2008
Gdzie to prawo?
Abonamentowa TVPiS caluśki dzień męczy widzów na wszelki możliwy sposób programami o papieżu Karolu Wojtyle, którego wybrano na owo stanowisko 30 lat temu. Co rusz mowa jest o tym jaki on był to niby wielki, że czegoś tam nauczał (niech więc wreszcie ktoś powie dokładnie czego), no i że WSZYSCY czekają na jego jakąś tam beatyfikację.
Podobnych pierdół - moim zdaniem - jest pełno. Zastanawiam się po co? Czyżby wszyscy w tym kraju byli katolikami, wszyscy podziwiali pana rodem z Wadowic? Znam mnóstwo ludzi, którzy skręcają się na taką papkę płynącą wprost z ekranu.
W normalnym kraju z pewnością przeciwko takiej telewizji wpłynęło przynajmniej kilkanaście pozwów o obrazę uczuć, brak równouprawnienia itp. W Polsce jednak nie ma mowy o tym, by np. ateista zaskarżył kogokolwiek o naruszanie jego światopoglądu taką indoktrynacją. A na zmianę szansy nie widać...
Autor:
bury
o
19:35
0
komentarze
czwartek, 10 lipca 2008
Grajdoł miejski
Kiedyś też wspomniałem strażnikom miejskim i policjantom, że gdyby na jednej z równoległych do Gdańskiej, czyli głównej ulicy miasta tegoż, ulic właśnie zauważyli człeka idącego tak zwanym zygzaczkiem, nie oznacza to, iż jest on w stanie niekoniecznie pod wpływem, ale zwyczajnie stara się psie gówienka omijać. No i stało się. Prezydenciunio w swym edukacyjnym przypływie radości uraczył właścicieli psów specjalnymi foliami, jakie bezpłatnie można brać z umieszczonych w różnych częściach miasta pojemników. Mimo to nadal zygzaczkiem należy chodzić.
I teraz najlepsze - wymyślił sobie prezydenciunio, że psie kupy - te, jakich nie pozbierają, a na gorącym uczynku natkną się na ten fakt odpowiednie służby - karane będą 500-złotowym mandatem. Mało tego - ci, co rzucą papierek na przykład, a zostaną zauważeni, też zaliczą taką samą karę, bo śmieci wrzuca się do koszy.
A teraz dodatek: na wspomnianej ulicy, gdzie zygzakiem się chodzi, kosz uświadczy człek co mniej więcej 600-800 metrów. Nawet cierpliwych znudzi niesienie w garści foliowego opakowania po batonie.
Poza tym - inna z głównych ulic, prowadząca do dworca kolejowego wyposażona została tak, że 10 minut szukałem kosza na śmieci należącego do miasta.
Główka pracuje, prezydencuniu, móżdżek już nie...
Autor:
bury
o
23:03
0
komentarze
środa, 25 czerwca 2008
IV UE ?
Autor:
bury
o
21:32
0
komentarze
poniedziałek, 28 kwietnia 2008
Z mózgiem na bezrobociu
Autor:
bury
o
22:13
0
komentarze
czwartek, 6 marca 2008
Durnie i palanty prawem chronione
Autor:
bury
o
12:28
1 komentarze
środa, 5 grudnia 2007
Zero argumentacji pana Z.
Autor:
bury
o
00:17
0
komentarze
środa, 21 listopada 2007
Nie obudzili, bo swój?
Autor:
bury
o
18:32
0
komentarze
wtorek, 20 listopada 2007
Nie do przełknięcia
Autor:
bury
o
00:23
0
komentarze
poniedziałek, 12 listopada 2007
Merytoryczny, twoja mać...
Autor:
bury
o
21:19
0
komentarze
poniedziałek, 22 października 2007
Mój błąd. PiSland trwa...
piątek, 19 października 2007
FiH nie PiS
Autor:
bury
o
20:36
0
komentarze
wtorek, 16 października 2007
Skutecznie - wypad...
Autor:
bury
o
22:29
0
komentarze
Przeszczepik ministerku?
Autor:
bury
o
17:40
0
komentarze
sobota, 6 października 2007
Dwadzieścia lat, a może mniej...
Autor:
bury
o
10:08
0
komentarze
czwartek, 4 października 2007
Ścierwo (jeszcze większe)
Autor:
bury
o
20:05
0
komentarze
środa, 12 września 2007
Dźwięczna równość
Autor:
bury
o
00:53
0
komentarze
czwartek, 6 września 2007
Gdzie te zarzuty?
Wspomniany zatrzymany i wypuszczony, giertychowy kandydat na premiera może mieć kupę satysfakcji. Okazuje się, że nie było jakichkolwiek realnych podstaw, żeby skuto mu ręce i w asyście odzianych w czarne maski i hełmy, z karabinami w dłoniach funkcjonariuszy doprowadzić przed oblicze mniej lub bardziej niezależnej Temidy. I co teraz?
Wspomniana(y) Putra, podobnie jak inni nadal będą brnąć swoją Jedynie Słuszną Linię Programową. Bo tym sposobem, i tylko tym są w stanie odbierać elektorat swoim konkurentom. Oczernić, zakuć w kajdanki, nagłośnić i wypuścić z braku dowodów.
Autor:
bury
o
22:04
0
komentarze
sobota, 1 września 2007
Łomatkobosko! Ministeriuum!
Autor:
bury
o
18:47
0
komentarze
środa, 29 sierpnia 2007
www.inwigilacja.pl
Dlaczego to wszystko piszę? Bo narodziła się nam w świetle prawa i sprawiedliwości dla wybranych zwyczajna cenzura. Oto bowiem Sąd Najwyższy oznajmił, że właściciele stron internetowych są zobowiązani do ich zarejestrowania, o ile nie chcą być ścigani przez prokuraturę.
Wychodzi zatem na to, iż strony te są dziennikami lub jak kto woli czasopismami (nie mylić ze słynną ustawą) i dlatego zarejestrować się w sądzie muszą. Według prawa (i obecnej sprawiedliwości) wystarczy, by strona była aktualizowana minimum dwa razy w tygodniu i już stajemy się środkiem masowego przekazu. Nieważne czy ktoś pisze sobie wiersze, wrzuca zdjęcia z wypraw turystycznych czy chce pokazywać zainteresowanym prognozę pogody.
Mamy zatem – wzorem IPN – do czynienia z koniecznością złożenia czegoś w rodzaju oświadczeń lustracyjnych, by władza mogła mieć wszystkich na widelcu. Inwigilacja pełną gębą!
Zastanawia tylko fakt jak to owa władza rozwiąże technicznie. Bóg i Partia raczy wiedzieć ileż to Polacy stron pozakładali, a jeżeli dodamy do tego sytuacje, gdy jedna osoba raczy sobie prowadzić z kilka lub nawet kilkanaście blogów, jaki sąd się z tym upora? Z rejestracją rzecz jasna.
„Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu” - napisał we wspomnianej książeczce Mao. Już wiemy, że lufa skierowana jest w naród.
Sphere: Related Content
Autor:
bury
o
14:40
1 komentarze






