Zanim wejdziesz...

W USA mamy Disneyland, w Danii - Legoland, a w Polsce? Odpowiedź jest prosta - Kaczyland, Kleroland.
Nie poradzę nic, że mój obraz władzy najwyższej jest tak niski...

środa, 30 grudnia 2015

Zostanę pedofilem?

„Nie wytrzymam, permanentna inwigilacja, nie wytrzymam!” – wydzierał się Maks Paradys w „Seksmisji”.
Ale do śmiechu mi nie jest. Jest za to projekt w sprawie bilingów i kontroli operacyjnej. Władzuchna wymyśliła sobie, aby każdy internauta, posiadacz telefonu komórkowego mógł być przez ową władzunię sprawdzany. Jak sobie dobrze przypominam – wedle jeszcze obowiązującego prawa – sąd musiał wydać zgodę na jakąkolwiek kontrolę. Ten element zostanie ominięty. Telefon, poczta (w tym elektroniczna), komputery, rozmowy – nawet takie w cztery oczy. Wszędzie spodziewać się możemy, że zostaniemy podsłuchani i nagrani.
Aby było jeszcze ciekawiej, pragnę poinformować, że istnieją już takie „zabawki”, dzięki którym „odpowiednie służby” bez kłopotu mogą włamać się do każdego komputera, wrzucić do niego pliki, jakie w świetle prawa spowodują zainteresowanie organów ścigania. Tym też sposobem podczas nocnej czy też porannej wizyty mundurowych możemy zupełnie nieoczekiwanie dowiedzieć się, że jesteśmy pedofilami, dewiantami i kimś temu podobnym.
Nie zdziwię się jeżeli dojdzie również do zmiany wymiaru kary. „Wisi zbójnik, wisi za poślednie Ziobro (pardon, ziebro).

Sphere: Related Content

PiSdusie

Zagłębiłem się w lekturze komentarzy ostatnich wydarzeń. Zauważyłem przede wszystkim jad. Przykłady? Proszę:
Komitet Obrony Darmozjadów oraz Komunistyczne Obleśne Dranie, komuchy, złodzieje, WSIoki, baran peowski, gady szczekają, zydowski gad, Tępy i głupi, konus szczeka, sprzedajne k.... jak ty, cieciu od otwierania drzwi, Ty zdrajco narodu Polskiego, To jest właśnie typ kapusia, Spadaj sprzedawczyku komunistyczny, precz z POwskimi jełopami, słychać ryk odrywanych świń od koryta, palimy sie do tego aby wreszcie spalic te komusze ryje raz i do konca!!!, zal ze cie matka nie wyskrobala, ty jestes lewak nie nalezysz do spoleczenstwa, Spadaj pajacu komunistyczny, wy popaprańcy Narodowi juz podpadliście, PO przed trybunał naród Polski się domaga!, ak ci przy....olę za te plugawe wycie to zobaczysz jak ci będzie wesoło żę ci wesołych świat tylko zgniłych jaj w komPOście, WAL się!!!, Panij sie w leb glupku, Ty nie jesteś Polakiem powinni cie deportowac, powcy to komuniści, to zasługa sprzedajnych mediów i żydowskiej kasy, nie klap tym ubeckim dziobem, To żydowskie truchło, slugusy niemcow i reszty, płatny kłamca, Osioł bankowy za pieniodze obcego wywiadu, Petru to antypolak. PO prostu Menda, AGENT WPŁYWU MOSSADU, karierowicze, kombinatorzy i miernoty, dla mnie to zero, kim jest ta stara żydówa aby zwracać uwagę Polakom?, Niewolnicy są zawsze potrzebni, Ty jesteś żydowinie orłem .bez korony, biuro onz jest żydowsko lewackie, Idz do sPOwiedzi zlodzieju i co gorsze komuchu, Ty zydzie tez nie zatrybisz, tu jest Polska dla Polakow, Tłuste koty I biurwy które żyją w matriksie.
Jak powiedział profesor Jerzy Bralczyk: „Używajmy polskich znaków diakrytycznych, ich zanik byłby ogromnym zubożeniem języka”. A ten element tak zwani „prawdziwi Polacy” (ci z również tak zwanego „lepszego sortu” raczą regularnie omijać. Nie wiem jak to się ma do szczycenia się polskością. O ortografii już nie wspomnę.
Wyjątkowo często pada – w formie obelgi słowo „komuch”. Problem jednak w tym, że sam komunizm, poza teoretycznymi rozważaniami Karol Marksa i jego ideowych spadkobierców nigdy nie ujrzał światła dziennego, bo przecież ustrój ten miał doprowadzić do osiągnięcia bezklasowego społeczeństwa. A – jak wiemy z historii minionego wieku – tak się nie stało. Mieliśmy przecież do czynienia z „czerwoną burżuazją”. Jeżeli chcielibyśmy jakoś nazwać te minione lata przed 1989 rokiem, przychylałbym się nazwać je socjalizmem, a dokładniej realnym socjalizmem. Trudno zaprzeczyć socjalnym przywilejom, z jakich korzystali obywatele PRL. Gdybyśmy jednak upierali się przy nazewnictwie autorów powyższych komentarzy, z pewnością Nadprezydent i Nadpremier w jednej osobie winien zostać określony jako Naczelny Komunista którejś tam RP (patrz: 500 zł na dziecko).
Padło w jednym z komentarzy określenie „skrobanki”. Tego przecież Jedynie Słuszna Partia – jak wiem – nie popiera. In vitro ma zniknąć, bo niby nie ma na nie pieniędzy (sratatata). Nie pojmuję tej ideologii. To można czy nie można? Zgłupiałem.
Ubek/ubecja itp. Nie rozumiem. Jakkolwiek nazywany Urząd Bezpieczeństwa został zlikwidowany w 1956 roku. Biorąc nawet ówczesne realia i szybkie „kariery” nie ma mowy, aby ktokolwiek był w te struktury przyjęty przed ukończeniem 16 lat (moja wersja wysoce optymistyczna). „Słupków” matematycznych się nie nauczyło, by obliczyć lata, jakie obecnie mógłby mieć „ubek”. Mnie wyszło minimum 75 wiosen. Nawet nie zaglądam ilu znanych przedstawicieli obecnej opozycji (wszelakiej) osiągnęło ten wiek, a tym bardziej ilu z nich komentuje artykuły zamieszczane przez internetowe portale. Zadam pytanie: Kto w tym wieku ma opanowany komputer, tym bardziej internet?
Mógłbym tak długo. O każdym pejoratywnym (oj, dla nich wyjątkowo trudne słowo) określeniu. W spokoju zostawiono chyba tylko cyklistów...
Co nas czeka? (również cytaty bez poprawek):
musi zostać oczyszczony z parchów, kopa z zadek, skończyc z tym panoszeniem się Policji Prokuratury TK, ciebie sprzątniemy, trzeba z nich oczyścić scenę na wzór "Stajni Augiasza", Do zamknięcia lub utylizacji, niech spierdala, proponuje referendum dotyczące zmniejszenia emeryturek byłym prezydentom , funkcjonariuszom UB,SB , i innym komuszkom, powinno się ich rozliczyć,
Jestem zachwycony ową perspektywą, tą świetlaną przyszłością. Odniosę się jedynie do jednej kwestii, bo hasłami antyżydowskimi nie muszę. Każdy ma swój rozum (poza tzw. komentatorami, autorami powyższych cytatów). Kilka lat temu obecni owi przedstawiciele „większości” narodu tak przygotowali projekt ustawy, że – według moich obliczeń – same odsetki karne związane z próbą obcięcia pewnych świadczeń obciążyły budżet kwotą 18 milionów złotych, nie wspominając o kwotach głównych.
A kończąc pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia świąteczne Towarzyszowi Prokuratorowi Stanisławowi Piotrowiczowi oraz śpiącemu (13 grudnia roku pamiętnego) Małemu Rycerzowi.

Sphere: Related Content

niedziela, 13 grudnia 2015

Jestem gorszego sortu.

Gdybym miał czas na ogarnięcie całości ICH poczynań, nie starczyłoby doby. Wystarczy mi tzw. marsz poparcia i ów gorszy sort.
Nie obchodzi mnie co Nadprezydent i Nadpremier miał na myśli, bo niektórzy próbują go tłumaczyć. Jego słowa. Albo się wypowiada w sposób oczywisty i zrozumiały, albo niech zamilknie.Dzielenie JAKICHKOLWIEK Polaków na lepszych i gorszych jest - powiem delikatnie - nietaktem w stosunku do tych, którzy nie głosowali na TĘ PARTIĘ. Obiektywnie patrząc, program wyborczy był całkiem niezły pod względem propagandowym i ogromna grupa dała się nabrać na np. 500 złociszy czy obniżony wiek emerytalny. Jednak późniejsze poczynania to... Nie dopowiem, niech każdy sam się domyśli. Mam jednoznaczną opinię na to, co dalej.
A propos działań owej formacji - już uwalono badania naukowe o mniejszościach narodowych. NAJWAŻNIEJSZY jest projekt pt. "Chrzest Polski", któraś tam jego rocznica. Tymczasem owe mniejszości znikają, zanika język. Przykładów podawać nie będę, bo po mnie o 6.00 przyjadą. Jeżeli chcecie jednorodny kraj, bez cienia antyutopii (te wkrótce w formie piśmiennej i filmowej zostaną zakazane, jak mniemam), nie będę z Wami.
Oby tylko nie posypały się "koktajle Mołotowa"...

Sphere: Related Content

piątek, 20 listopada 2015

Żebracy dziękują z góry!

     Ministra od pracy, polityki społecznej i jakiejś tam rodziny (nie wiem dokładnie czyjej) oświadczyła, że za mniej więcej 7-8 miesięcy zostanie obniżony wiek emerytalny i dodała: - To nie jest przymus, każdy podejmie indywidualną decyzję czy chce pracować dłużej czy chce przejść wcześniej na tą emeryturę.
      Już to widzę w praktyce - zmiana wieku emerytalnego umożliwi pracodawcy (nie zatrudnionemu) na podjęcie decyzji o tym czy człowiek nie zostanie ZMUSZONY do przejścia na emeryturę. Nie łudzę się, że "ochronka" zakazująca zwolnienia pracownika tuż przed ową emeryturą znajdzie swoje obejście. Będziemy mieli tzw. dobrowolny przymus.
     Tak się spełnia przedwyborcze obietnice.

Sphere: Related Content

piątek, 13 listopada 2015

Nowe...


Jedyne co zrobiłem to tyle, że włączyłem na jednej z internetowych stron transmisję sportową. W którymś momencie od samych zawodów bardziej zainteresował mnie tzw. czat. Miały być komentarze meczu. Skończyło się jak zawsze. Pozostawiam bez żadnego komentarza poniższe wpisy (PiSownia oryginalna). Oto Polska w najnowszym wydaniu:

- stary pewnie w ORMO
- i wy ku r wy BOlszewickie pojdziecie z dymem
- DORŻNIEMY WATAHY .... PO SIE ZESRALO NA RZADKO I NIE WIE JAK W TO RECE WŁOŻzyc !!! ;D jeszcze tylko trybunal trzeba ustawic i zaczna sie porzadki !!!
- MaM NADZIEJE ZE pis ZROBI PORZADEK W TYJ POJEBANYM KRAJU , WTEDY ZACZNA WRACAC LUDZIVivat PIS vivat pan prezes vivat wszystkie stany na pohybel platfusom zaczynajcie państwo oczyszczanie państwa ze złodziejskich POpłuczyn zaczynając od czosnkowych mediów a na sądach i prokuraturach kończąc bo jest rzeczą oczywistą że należy dorżnąć POlszewicką watahęE A W TYM JA
- mamy prezydenta ANDRZEJA DUDE pania premier BEATE SZYDLO sejm i senat a lemingi placza i trzesa portkami brawo JAROSLAW KACZYNSKI najlepszy strateg w historii Polski
- tylko PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC moze zapobiec dalszej germanizacji naszej kochanej Polski i wyprzedazy majatku narodowego obcemu kapitalowi niemieckiemu
- nie kracz kurwo bo rano o 5tej przyjda po ciebie
- POLSKA!!!! BIAŁO CZERWONI !!! JEBAĆ MUZEŁMANÓW !!! POLSKA DLA POLAKÓW
- CALE SZCZESCIE ZE PIS WYGRAL JUZ NIEDLUGO ZIOBRO ZROBI Z WAMI PORZADEK PEDALO DRESY
- hahahahhaha i co lemingi jebane frajery lyso wam hahaha ze PIS rzadzi samodzielnie wy tepe kurwy pelowskie na kolana jebane lemingi
- jebajcie sie kurwy pelowskie chuj wam bedzie z tych nakradzionych przez 8 lat pieniedzy i tak wszyscy skonczycie na cmentarzach i nikt o was dobrego slowa nie powie za to co zrobiliscie Polsce i nawet wam nikt znicza nie zapali na grobie wy kurwy zlodziejskie

Sphere: Related Content

sobota, 26 września 2015

Jebło wszystkich


Wyrażę się może aż nazbyt dosadnie, cytując niezapomniany Kabaret Dudek ze skeczu Jana Kobuszewskiego „Rozum”: „Idę sobie raz ulicą, patrzę, coś leży. Takie niewielkie, szare, leży i nie rusza się. Podchodzę bliżej, jeszcze bliżej, przyglądam się i poznaję. To rozum. Ktoś zapewne przechodził tędy i po drodze „lll”. Zgubił rozum”... Szczęka mi opadła, kiedy przeczytałem, że ZUS w Szczecinie zamówił dla swoich pracowników darmowe wyżywienie. Dzienna wyżerka na osobę to „drobiazg” za 55 złotych i 60 groszy.   Jak ujął to autor tekstu: Stawka żywieniowa w polskich szpitalach wynosi zaledwie... 9 zł.
   Państwowa firma zwana PKP Energetyka za 1,41 mld złotych znalazła się w prywatnych rękach funduszu CVC Capital Partners. Ten jest – jak wieść niesie – pochodną Caryville Investments z kapitałem zakładowym w kwocie 5 tysięcy złotych. O ile to prawda, już widzę ceny biletów. Pociągi są w większości elektryczne...
   Mieliśmy prezydenta sterowanego radiem – tak mówiono – i mamy powtórkę z rozrywki. Teraz są nocne rozmowy. Nie wiem czy niedokończone.
   Niejaki Ryszard Petru (czy jakoś tak) co to partyjkę założył, odszczekał się Millerowi Leszkowi, że ten od ponad 20 lat skończyć nie może, kiedy (ten pierwszy) został nazwany kimś w rodzaju najemnika bankierów. Na dodatek współpracownik Millera, znaczy się Palikot Janusz obiecał w swoim programie wyborczym pensję minimalną 2500 zł i jednocześnie zerowe podatki dla zarabiających poniżej 21 tysięcy w tejże walucie. Owe 2500 daje rocznie 30.000 tysięcy.
  Kuźva, nie pojmuję.

Sphere: Related Content

piątek, 1 maja 2015

Do kata Chazana


Posiadający tytuł naukowy profesora Bogdan Chazan nie zrobił nic złego. Nie dopuścił do aborcji całkowicie zdeformowanego płodu, nakazując tym samym, by nieszczęsna matka urodziła dziecko, które – co było od dawna wiadomym – nie pożyło zbyt długo. Chazan postąpił tak, narażając tym samym wspomnianą matkę oraz i tak skazanego przez naturę na śmierć noworodka na zbędne cierpienia. Dlatego, bo sumienie mu nie pozwalało na inne działanie. I dodatkowo jakaś klauzula podparta prawem. Chorym prawem. Prokuratura nie dopatrzyła się niczego złego w działaniu Chazana.
            Zapewne ów profesor mieniący się być członkiem Jedynie Słusznego Wyznania w tym kraju zna myśli uwielbianego „myśliciela” Tomasza z Akwinu, w tym i taką: "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych". Zapewne z takim poglądem się zgadza. Gdyby było inaczej, sądzę, że nie dopuściłby do cierpienia pacjentki. Sztuka urodzonego obywatela RParafialnej jest ważniejsza. Liczą się przecież statystyki, nie zdrowy rozsądek i coś takiego, co zwie się czynnikiem ludzkim. To te same statystyki pokazują, że w Polsce żyje dziewięćdziesiąt ileś tam procent chodzących co niedzielę do Jedynie Słusznego Kościoła i w niekoniecznie higieniczny sposób spożywają tam biały wafelek dopuszczając się duchowego kanibalizmu, w piątki nie jadają mięsa i wędlin. Przez pozostałą część tygodnia – nie dopuszczam do siebie brania wszystkich pod wspólny mianownik – kradną, cudzołożą, krzywdzą itp. W taki sposób mogą również powołać się na klauzulę sumienia, bo na niegodziwości względem innych pozwala im wiara. Wiem, przeginam, ale pozwala mi na to moje sumienie, słowo tutaj wyjątkowo mocno nadużywane.
            Ale idąc tropem profesora Ch. i nauk kościelnych (jakimi kieruje się jego sumienie) nie powinien on nigdy być lekarzem, a już w ogóle ginekologiem, bo skazuje się tym samym ludzi na ból. O, właśnie. O tym przecież mówi Księga Rodzaju: „Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. I z założenia tego wychodząc wierzący lekarze nie mogą używać środków znieczulających, w ogóle leczyć, bo przecież obowiązuje ich również wymysł pt. prawo naturalne, czyli używanie środków przeciwbólowych czy narkozy winno być zabronione. Sumieniem. Zatem postęp ludzkości – według klauzuli sumienia – jest bzdurą. Winniśmy żyć w jaskiniach, księża – na piechotę, w wersji „wypasionej” na osiołku.
            Podobno zbierany jest dla mnie chrust. Na stos. Kat jednak w tym kraju na pewno się znajdzie, któremu nie w smak polski Kodeks karny. Wystarczy jego klauzula sumienia...

Sphere: Related Content

poniedziałek, 23 lutego 2015

"Ida". "Polskość" rządzi z "bulem".



Spodziewałem się tego. „Ida” dostała Oscara, więc w tym kraju nie sposób, by ludzie mogli się cieszyć. Grupie krzykaczy nie podoba się taka nagroda, bo przecież znów te Żydy...
„Idę” obejrzałem jeszcze zanim pojawiła się w kinach. Już wówczas miałem pewne obiekcje czy aby ten krótki film nie powinien być jeszcze krótszy o sceny, kiedy Ida wraca do klasztoru. Ale to reżyser zadecydował a mnie pozostaje się zgodzić z jego dziełem lub nie.
            Nagroda stała się faktem. I co się stało? Nie ma radości, takiej każdego w tym kraju, jakiejś dumy, że po raz pierwszy polski film został uhonorowany czymś, o czym marzyli bardziej znani w świecie twórcy niż Paweł Pawlikowski. Mówię o polskich produkcjach, o filmach pełnometrażowych. Tego nie było. Zamiast pochwał – obrzucanie błotem...
jaki prosty sposób na łoskara: wystarczy opluć POLAKÓW i POLSKĘ!!! Film jest poświęcony humanitarnie mordowanym PALESTYŃCZYKOM przez naród szemrany!!!” – cytat numer 1 (pisownia oryginalna). „w holywood rzadza zydzi wiec przyznali oscara filmowi opowiadajacemu o biednej i pokrzywdzonej przez los i przesladujacych ja okrutnych i bezdusznyszpolakow zydoweczce, zalosne” – cytat numer 2 (również pisownia oryginalna). „Totalna szmira, antypolski szajs!!!!!!!!! Kulesza mierna aktorzyna,trudno ją nazwać aktorką.........dla pieniędzy zrobi wszystko nawet matkę sprzeda żmija!!!!cytat numer 3 (pisownia jak wyżej).
            Może wystarczy tych słów zachwytu. Przyznam, że po takiej dawce jadu tak zwanej prawdziwej polskości, których autorami są osobnicy mający rozmiar buta mierzony w centymetrach równy swemu poziomowi inteligencji, z pewnością nie zrozumieją oni tego, co tu piszę, nawet gdyby lektura tego, co tu wypisuję, zajęłaby im lat kilka a każde zdanie rozkładaliby za czynniki pierwsze. I tak do tępych mózgów nie dotrze.
            Nie zamierzam komentować owych powyższych zdań, jakie zamieszczono na pewnym ogólnopolskim portalu. Pokazują one stan umysłu pewnej części ludności zamieszkującej na tym samym co ja terenie Europy a jedynym wspólnym dla nas elementem jest to, że posiadamy dowody osobiste tego samego wzoru.
Drążyć jednak będę jeden temat, skoro komentarze są tak „miłe”: Czy podobne byłyby komentarze, gdyby np. Oscara przyznano niejakiemu Piotrowi Adamczykowi za pewną boską rolę? I nie zamierzam w żaden sposób odnosić się do pochodnych zagranej przez niego postaci do związków choćby z Marcialem Macielem. Dlatego też wytykanie „Idzie” żydowskiej tematyki uważam za nietakt. Gdybyśmy bowiem mieli iść tym tropem powinniśmy nakręcić nową wersję „Potopu” (onegdaj nominowany do Oscara). Tym razem podać prawdę nie sienkiewiczowską, a historyczną, w tym o przeorze, tak zwanym obrońcy Jasnej Góry, który tak rzeczywiście pisał do szwedzkiego króla: „Czcimy więc jako ulegli poddani Jego królewską Mość Szwecji, Pana naszego najłaskawszego, nie zamierzamy też podnieść zaczepnego oręża przeciw wojsku Jego Królewskiej Mości”. Literaturoznawcom nie muszę tłumaczyć bajek wypisywanych przez Henryka S. Gorzej z „historykami”, a bardziej histerykami, którzy nie przyjmą do wiadomości podstawowych faktów.
Właśnie, faktem jest, że chcąc nakręcić swe dzieło Pawlikowski musiał sięgnąć po pieniądze od Duńczyków. Dlatego żenujące są dla mnie słowa w komentarzu „bula”, który stwierdził, że ta nagroda to promocja Polski. To tak na marginesie.
Od 2000 roku nominowane do Oscara były trzy polskie filmy. Traf chciał, że dwa z nich poświęcono tematyce związanej z ludnością żydowską zamieszkującą w Polsce. Czy to coś złego? Czyżby do dzisiaj, mniej lub bardziej zasymilowani, nie żyją wśród nas? Czy jątrzenie to już jakaś polska (nie moja) tradycja? Czy facet idący ulicą w jarmułce z pejsami jest mniej wartościowy od kibola z bejsbolem w dłoni? Logiki nie widzę.
Oczekuję po kolejnych krokach polskiej kinematografii, że zapowiadany już film „Wołyń” pokaże prawdę o tamtejszych wydarzeniach. Podobnie jak Agnieszka Holland kręcąc „W ciemności”. Nie wiem dlaczego mamy się bać historii. Podobno człowiek uczy się na błędach. Wiele ich w życiu popełniłem i nie boję się do nich przyznać.
Dlatego od NICH bliższy mi jest pierwotniak pantofelek. I to by było na tyle.

Sphere: Related Content

poniedziałek, 27 października 2014

Krótko - jebnięci na umyśle.

   Niejaka premier Ewa Kopacz jedzie na spotkanie z mieszkańcami Pasłęka i słyszy: "Smoleńsk - pamiętamy!" i "Hańba". Nie jestem jej fanem, ale widać jaki jest cel polityczno-ekonomiczny owej "smoleńskiej" partii, na co będzie kasa wyrzucana. Po ewentualnie wygranych wyborach.
   Kolejne sympozjum/konferencja "smoleńska" w treści poświęcona była tematowi "z jakiej strony samolot nadleciał". Czemu ma to służyć?
   Siatkarze odebrali ordery za zdobycie mistrzostwa świata. Komentarze pod tekstem na jednym z portali: "Ten gamoń powinien wylądować w najgorszym razie w psychiatryku, to nie jest mój prezydent, mojego zabito w zamachu Smoleńskim, wiecie gdzie ja go mam i jego czosnkowe odznaczenia ?!", "DORADCY prezydenta kałomorowskiego, prawie sami żydzi m.In. tacy, jak: Tadeusz Mazowiecki, Henryk Wujec, Jan Lityński, Tomasz Nałęcz, Jerzy Osiatyński, Jacek Michałowski, Jerzy Regulski, Dariusz Młotkiewicz, Krzysztof Łaszkiewicz, Irena Wóycicka, Jerzy Pruski, Maciej Żylicz, Maciej Piróg, Joanna Staręga-Piasek, Szymon Gutkowski, Marcin Mroszczak, Krzysztof Król, Olgierd Dziekoński, Sławomir Rybicki, Tomasz Borecki, Michał Kulesza, Jarosaw Neneman, Maciej Klimczak, Sławomir Nowak, Krzysztof Obłój, Jaromir Sokołowski". To się nazywa "miłość katolicka i PiS-owska". Dno w czystej postaci. Warto tylko dodać, że Jezus (o ile istniał) był Żydem.

   I najciekawsze: jakoś Antek został na czas wyborów odłączony od mikrofonu. By nie psuł kampanii?

Sphere: Related Content

czwartek, 14 sierpnia 2014

Rzygam tym jabłkiem

Zauważyłem, że dzieciaki na podwórku zaczęły bawić się w coś, o czym już dawno zapomniałem. W chowanego. A jako że mam głupie skojarzenia i trafił się zbieg okoliczności. Otóż natrafiłem na stronę pseudo gazetki pt. "Gazeta Polska Codziennie" i tam jakaś redaktorzyna namawia ludzi do tego, by nie kupowali rosyjskich towarów w odpowiedzi na embargo tegoż kraju na embargo, odpowiem krótko: W dupie mam ową akcję. Uzasadnię, oczywiście...

Czy to ja wydzierałem mordę w obronie Ukrainy? Czy w tym kraju tak zwani politycy (i w ogóle ktokolwiek znajdujący się przy jakiejś tam władzy) ma pojęcie o czymś takim, co nazywa się przewidywaniem? Oczywiście, że nie. Łatwiej jest - wzorem szlachcica pieniacza - szaleć.

Zresztą w piękny sposób opisał to Ignacy Krasicki:

„Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach,
Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach
Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił, 

Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił.
Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu:
Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu”.

Czyż nie pięknie owe powyższe słowa oddają sytuację z embargiem? Zgrywać Rejtana każdy może, wspomagać milionami Ukrainę, kiedy w państwowej kasie pusto, na wiele niezbędnych przedsięwzięć słyszymy wyłącznie: "Nie ma pieniędzy". Polscy politykierzy (bo do polityki im daleko) jedynie pustosłowiem i jakimiś hasełkami poruszają bezmyślne tłumy. I ludzie sami dają się nabierać na bzdurne postępowanie tych u władzy. Rząd, część opozycji zaistniała na Majdanie i po nim. Napluto na Putina z myślą, że ten podkuli ogon i niczym skruszony piesek przybiegnie i będzie lizał rękę pana.
I co się stało? Nie pomyślano oczywiście o czystym rachunku zysków i strat. Zysków nie ma, straty są takie, że przedsiębiorcy plajtują, bo nie mają zbytu na swoje towary, co przekłada się jednocześnie na rozrastające się bezrobocie. Winny Putin czy ci, którzy na niego szczekali?
A rodzimi politykierzy czują się dobrze, bo ruszyli naród do akcji wpieprzania polskich jabłek. Winni z własnej kieszeni pokryć straty spowodowane swoimi działaniami. Ale nie w tym popieprzonym kraju.
Władza teraz właśnie gra w chowanego. Nie ma winnych...

Sphere: Related Content

piątek, 8 sierpnia 2014

Zawsze w dupę...

1. Tak zwany Chazan, z tytułu profesor, który za dawnych lat "skrobał" bez opamiętania i zapewne leżał pod Komitetem Centralnym (lub wojewódzkim) PZPR obudził się i teraz leży pod jakąś parafią twierdząc, że nie do końca wiedział gdzie się położył. I jego najwyższą wyrocznią jest KK, który należałoby przetłumaczyć jako "kurwa, kretyni (chociaż idiota to najwyższy stopień upośledzenia i takowy warto mu przypisać). Po lekarzach - nauczycielom śni się klauzula sumienia. Zatem mam propozycję: niech zwyczajnie rzecz ujmując wypierdalają z zawodu. Z innych bogobojni niech również znikną. Absolutnie zgadzam się z ks. dr Kazimierzem Bemem i zachęcam do lektury: http://m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,16430799,Dr_Bem__Kosciolowi_nie_podoba_sie_konstytucja__To.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm Jednak ten rząd ani inny z tej popapranej strony NIC nie zrobi.

2. Polak zawsze w dupę bity. Chociaż niejakiej Legii Warszawa nie za bardzo lubię, ale wieść, że po wielu latach polski klub może zagościć w piłkarskiej Lidze Mistrzów i został wycyckany przy zielonym stoliku przez "działaczy" UEFA, bo wpuścił nieuprawnionego zawodnika... Zaraz skojarzył mi się pewien rysunek z czasów, kiedy rosyjski, niemiecki i austriacki sęp (czasy zaborów) rozdrapywały Polskę. Dlaczego sęp? Bo niczym sęp europejska federacja piłkarska czekała na błąd, by wyciągnąć nieadekwatne do popełnionego czynu konsekwencje i skasować Legię, która znokautowała Szkotów w dwumeczu. UEFA ponoć zdyskwalifikowała Legię niekoniecznie za ów błąd, ale w obawie przed kibolami warszawskiego klubu na stadionach europejskich. Lata temu byłem na meczu Celticu. W Szwajcarii. Grali z Young Boys Bern. Zapewne gdyby nie bezbramkowy remis - pół pięknej stolicy byłoby zdemolowane. Takiej dziczy NIGDY nie widziałem. Chociaż siedziałem w innym sektorze, ogarniał mnie strach, że za moment wpadną i rozniosą wszystko w pył. W tym mnie. O wywróconym na dach samochodzie przed stadionem już nie wspomnę. Nie spodobał im się kolor skóry jednego z pasażerów... Dodam w tym temacie tyle (będzie wielkie słowo): Europa. Gdyby inne kraje, inne kluby były fair - natychmiast zostałaby wytoczona wojna, z bojkotem włącznie wszelkich rozgrywek. A ma nas w głębokiej, czarnej dupie. Wcale nie tak dawno identyczny przypadek zdarzył się węgierskiemu klubowi. Dostali karę pieniężną i wcale ich nie dyskwalifikowano.

3. Smoleńsk, KURWA!!! Kiedy NARESZCIE ktoś zamknie temat i wyśle oszołomów do psychiatryka?

Sphere: Related Content

niedziela, 25 maja 2014

Junia w kurwę-m.


Kraj spadł w totalne dno. Wedle wyborczych sondaży do Parlamentu Europejskiego 4 (słownie: cztery) mandaty uzyska Nowa Prawica Janusza Korwina-Mikke. Niby tylko cztery, ale to aż cztery. Dla tych, którzy niepełnosprawnych najchętniej pozamykaliby w jakichś gettach, by ci nie razili "estetyki" społeczeństwa. Gołosłowność? "Obejrzałem sobie klasyfikację medalową para-olimpiady. Nie ma tam prawie w ogóle państw afrykańskich. Tam zaraza nie dotarła. Ale to oznacza, że Murzyni niedługo podbiją świat. I wyrżną nas".

Tolerancja dla innych światopoglądów: "Różnica między Polską a Stanami polega jednak na tym, że oni swoich Czerwonych przechowują w rezerwatach – a my w parlamentach…". 
I ten ów pan cieszy się, że dostał się do Europarlamentu, chociaż ma o jego agendzie takie zdanie: "Budynek Komisji Europejskiej byłby idealny na burdel". (Jeżeli lubi dziwki... - przyp. aut.)
Mam mnożyć cytaty? Zbędne to zadanie, każdy je zna.
Zastanawiam się jednak jak to jest możliwe, by aż tak wielki procent ludności tego kraju głosował na kogoś, kto startuje do Brukseli będą jednocześnie przeciwnikiem UE. Podobno spora grupa to ludzie wykształceni, bądź w trakcie zdobywania tytułu magistra. Świadczy to o naszych uczelniach, w ogóle o nauczaniu tolerancji w szkolnictwie.
I zapewne owych czterech wybrańców narodu opowie się za uniewinnieniem faceta, który zabił tyleż osób w Muzeum Żydowskim w Brukseli...



        Sphere: Related Content

        piątek, 31 stycznia 2014

        Witek za dychę

        Odwiedziłem Kraków. Bardziej roboczo niż turystycznie. Jednak ominąć choćby krótki spacer po starówce? Tego bym sobie nie wybaczył. Jakoś tak chciałem zahaczyć o Kościół Mariacki...
        Wejście od Rynku Głównego oznaczone zostało dwujęzyczną tablicą, z której wynikało, że mogą nim wejść tylko osoby odczuwające potrzebę modlitwy. Tej jakoś nie odczuwałem nigdy i odczuwać nie będę. Chciałem tylko na oczy własne zobaczyć gdzież to Wawrzek zgubił połowę swego obuwia. Skoro w wodzie święconej swych rąk moczyć nie zamierzałem, ani też klękać, znalazłem wejście dla zwiedzających. Nie nacisnąłem jednak nawet klamki. Olałem temat ołtarza zbudowanego przez Witka S. Dlaczego? Bo jak byk napisano, że wstęp kosztuje 10 złociszy. Wcale nie ze skąpstwa tak postąpiłem, ale z pobudek czysto światopoglądowych.
        Do niedawna fundusz kościelny, rzeka pieniędzy płynąca z państwowej i samorządowej kasy do dzisiaj, wieczne włazidupstwo czarnym przez wszelakie władze. Dobra, wystarczy tej wyliczanki. I jeszcze mam dychę płacić czarnym, zapewne do kieszeni, bo wątpię, by za to, co uiszczę za wejście odprowadzany jest jakikolwiek podatek.
        Nie ja.

        Sphere: Related Content

        piątek, 20 grudnia 2013

        PKP, znaczy pięknie k..., pięknie

        Jak najprościej zarobić kasę? Na potrzebujących, czyli np. na podróżnych.
        Polskie Kutwy Państwowe, bo jedynie taki skrót przychodzi mi do głowy, w okresie przedświątecznym zlikwidowały tańsze połączenia na długich trasach. Nie będę podawał przykładów, nie w tym rzecz. W każdym razie zamiast 70 złociszy można zapłacić stawkę dwukrotnie wyższą lub gnić na stacji przesiadkowej jakieś dwie godziny, by pojechać taniej. Jak mniemam po świętach i Nowym Roku sytuacja powróci do pierwotnego stanu.
        Aby było jeszcze śmieszniej, skład nazywany z niewiadomego powodu "ekspresem" na trasie nieco ponad 300 kilometrów miał ponad półgodzinne opóźnienie. To się nazywa jakość za wyższą cenę.
        Choćby części kosztów podróżnym nie zwrócono. Słowa "przepraszam" też nie było.
        Jak zwykle - chory kraj.

        Sphere: Related Content

        wtorek, 19 listopada 2013

        Kraj...

        Ostania niedziela. W śmietniku grzebie para - na oko dwudziestolatkowie, nawet nieźle ubrani, do plecaków chowający "znaleziska". Wręczony im chleb, ser przyjmują z zażenowaniem. Kilkanaście minut później dzwonek do drzwi. Stoi przed nimi brodaty facet i pyta czy miałbym coś dla niego do jedzenia.
        Co za kraj...

        Sphere: Related Content

        wtorek, 18 października 2011

        Ja tam zaczekam...

        Się już porządnie narypało w tym minionym okresie w przykościelno - smoleńskich łbach.... Wassermanna wykopano na koszt państwa, by stwierdzić, że to jego właśnie pochowano. Całość operacji pewnie sporą kasę pochłonęła, ale co tam - "widzimisię" rodziny, która nie wiem co chciała udowodnić zostało spełnione.
        Krzyżową drogę wszystkim się urządza już od kupy czasu, bo najpierw na Krakowskim Przedmieściu go broniono z chrześcijańską nienawiścią, pardon, umiejętnością tolerancji (chyba mnie porąbało przy tym drugim określeniu) na ustach, a teraz sejmowego krzyża podobną argumentacją bronić chcą trzymający się biskupich kiecek posłowie. Nie wiem tylko jakie ów krzyż ma tam spełniać zadanie. I się nie dowiem. Bo racjonalnego argumentu nie ma. Ze swej strony zawiesiłbym obok parasol. Bo lubię deszcz. Kolega z pracy uwielbia paprykę. Może to słabe ekonomicznie, bo trzymana w sejmowej sali na dłuższą metę gnije i potrzebne byłoby jej częste wymienianie.
        Pewien adwokat z Pomorza, którego nazwiska przez swe miłosierdzie dla bliźnich nie wspomnę wpadł na pomysł utworzenia instytutu mającego tropić przypadki naruszania tzw. uczuć religijnych. Czekam na inicjatywę Palikota, by do prawa naszego dopisać również naruszanie uczuć ateistycznych, humanistycznych (nazwa do uzgodnienia). Oj, byłoby pole do popisu...
        O tym, że Ryśki to porządne chłopy mówiono w "Misiu". Mam jednak obiekcje czy mieniący się ciekawym nazwiskiem wojewódzkiego ongiś miasta - Kalisz to dobry kandydat na szefa chylącej się ku upadkowi partii, co to ma słowo "lewica" w nazwie. Krzyż mu nie przeszkadza, w ugrupowaniu tym jednak pewnie będzie - o ile stanie na jego czele - "nową, młodą krwią". Szkoda tylko, że powoli, zamiast wzburzonej krwi, wapno zaczyna się lasować.
        Celowo wplotłem wątek tzw. lewicy pomiędzy kruchtowe towarzystwo, bo w sumie na jedno wychodzi zachowaniem, by przejść do pana Yaro K., który ma już kompletną amnezję. Zapowiedział kiedyś, że jeżeli jego partyjka wyborów nie wygra, on ustąpi i preziem być przestanie. Kuźwa, i znów Alik nie będzie miał pana wyłącznie dla siebie....
        Nie jeden promil (ale pewnie po osiągnięciu takowego), ale jeden procent chcą faceci w czarnych lub bordowych kieckach typu maxi z naszych podatków w zamian za likwidację funduszu, z jakiego dotychczas czerpali krocie. Cholercia, po raz pierwszy się z nimi zgadzam. Chyba jestem nienormalny. Tyle tylko, że ja ów 1 procent pojmuję inaczej - dopiszmy kler katolicki do organizacji pożytku publicznego i przy rozliczeniach rocznych - o ile ktoś zechce - niech wpisze w odpowiednie miejsce ową instytucję, tak jak do tej pory pojawiały się tam fundacje, schroniska dla zwierząt itp. Zobaczymy ilu będzie PRAWDZIWYCH katolików w tym kraju. Na statystyczne, podobno oficjalne 95 procent nie liczę jakoś. Ale do tego dodam jeszcze pewien warunek. O ile ktoś już ów procent przekaże, za darmochę ma już chrzciny, ślub, pogrzeb, komunie, bierzmowania i zbliżone usługi kościelne.
        Teraz zaczekam kiedy w tym kraju pojawi się jakaś zmiana. Tak po prostu, nie w sposób krzyżowy.

        Sphere: Related Content

        poniedziałek, 28 marca 2011

        Takich głąbów parlamentarnych mamy

        Najnowszy projekt zmian w ordynacji podatkowej zakłada, że opłaty za wydanie interpretacji podatkowej wzrosną z 40 do 1000 złotych! Taką wieścią zastraszył nas portal pt. Wirtualna Polska.
        Jakoś w szoku nie jestem. Otrzymanie gównianej interpretacji sejmowej ustawy ma kosztować 1000 złotych (słownie: tysiąc złotych). I nawet nie zastanawiam się kto wydał tak spierdoloną (nie bójmy się użyć ostrych słów) ustawę, że trzeba do niej interpretację znaleźć, bo inaczej przedsiębiorca w tym pojebanym kraju nie będzie wiedział z czego i jak się rozliczyć, gdyż w JEDNOZNACZNY sposób nie wynika to z przepisów prawnych.
        Mamy do czynienia z amatorszczyzną w czystej postaci, bandą dyletantów w garniturach, którzy uchwalają prawo nie w formie jednoznacznej, ale wieloznacznej, dającej się zinterpretować w sposób dowolny. Nie jeden raz miałem okazję zapoznać się z przepisami (na takowych pracuję od lat), jakie wymagały dodatkowych wykładni tego czy innego ministerstwa. NIGDY nie były KONKRETNE, zawsze dawały przynajmniej kilka rozwiązań pozwalających ominąć prawo, w tym podatkowe.
        I dlaczego za błędy parlamentarnych jełopów, bo nazwę ich po imieniu, płacić mają nie za bardzo dobrze zarabiający pracownicy, by ich pryncypał mógł zrobić sobie podatkowe odpisy, nie za 40 złociszy, a za tysiąc w tejże walucie? Nie łudźmy się przecież, nie zapłaci, ale zaoszczędzi.
        Co za kraj...

        Sphere: Related Content

        piątek, 24 grudnia 2010

        I kto to mówi?

        Piąta kolumna w Polsce zwana przez niektórych duchowieństwem, batmanami, przewielebnymi i diabeł wie jakimi jeszcze określeniami zna się na wszystkim. Tym razem na handlu.
        Przed marketami bowiem ustawili się dziś obrońcy pracowników, którzy w Wigilię musieli pracować do godziny 16.00. No i w telewizorni głosem popierającym ów protest był oczywiście ksiądz. Oświadczył, że takie kupczenie w dzień świąteczny jest nie na miejscu, bo święta rodzinnymi są, nie należy przedkładać zysków ponad (nie pamiętam jak to on odkładnie określił, ale chyba chodziło o coś w rodzaju idei świątecznej).
        Któż to powiedział? Ksiądz. Bezczelny - moim zdaniem - typ. A co czarna rasa od wieków siedząca w tym kraju wyczynia w tenże dzień świąteczny? Pasterkę. Ciekawe czy na niej z tacą jakiś koleś nie lata wśród tych, co przyszli do marketu z krzyżem na dachu i zbiera kasę? Odpowiedź jest prosta.
        Dlatego wolę handel towarem, nie pasożytów duchowych, których nazywam faryzeuszami.
        Pogodnych świąt!

        P.S.
        Na jednym z portali wyczytałem dziś, że Benedykt XVI zapalił świeczkę. No to wysoce ciekawa wieść. Przejrzałem wszystkie najpopularniejsze strony i na żadnej nie zauważyłem, aby ktoś poinformował, że ja, w osobie mej własnej, zapaliłem papierosa. A to dopiero wiadomość!

        Sphere: Related Content

        wtorek, 19 października 2010

        Stało się...

        No i stało się.
        - Chciałem zamordować Kaczyńskiego, taką małą broń mam. Jestem przeciwko PiS - oświadczył mundurowym zabójca.
        To, co stało się w Łodzi niech nie będzie początkiem ogromnej eskalacji nienawiści zapoczątkowanej przez tego, którego 62-latek chciał faktycznie zabić, a skoro nie miał okazji, wyżył się na członkach PiS.
        Ale kto sieje wiatr, zbiera burzę. Skoro w wodzowsko-nienawistnych działaniach Kaczyńskiego nie ma jakichkolwiek przesłanek do dwojakiej oceny jego postępowania, skoro postrzegać go można wyłącznie negatywnie lub pozytywnie, a to zależy od światopoglądu, jeżeli w końcu Jarosław K. nie doznał nagłego złagodzenia swego tonu po śmierci brata i - teraz - po tragedii w Łodzi, czemu się dziwić. Już po tym ostatnim zdarzeniu nie tylko nie słychać było z jego ust jakiejś pokory, ale wręcz oskarżenia (kolejne zresztą) politycznych przeciwników, że to niby oni są winni wszystkiemu, zastanawiam się czy faktycznie z takimi osobnikami nie warto walczyć znacznie mocniej niż z dopalaczami.
        Sytuacja zaczyna sięgać absurdu. PiS za swoich rządów rozpoczął krzywdzić obywateli swoimi bezpodstawnymi oskarżeniami, porannymi wizytami służb specjalnych itp., więc ten balon kiedyś pęknąć musiał. Oby jednorazowo. Jeżeli jednak wódz kaczystów swego postępowania nie zmieni, czarne chmury pojawić się mogą nad Rzeczpospolitą.

        Sphere: Related Content

        poniedziałek, 18 października 2010

        Moralizatorzy

        Prawdziwopolacy spod znaku krzyża jakby trochę przycichli. Podpieprzono im zabawkę nadrzędną a kopia zapasowa wykonana nie została, więc klops. Odezwali się za to skompromitowani do cna fachowcy od seksualności we wszelkiej możliwej postaci...
        Faceci o pewnej dewiacji, co to na wierzchu kiecki noszą walnęli pięścią w stół i oświadczyli, że każdy, kto będzie za metodą in vitro już czuć się może wykluczony z grona katolickiego. Dlaczego? Bo to niezgodne z nauczaniem Kościoła - tak określić można słowa jednego z tzw. przewielebnych, co to podobno w celibacie żyją i TE sprawy winny być im obce.
        Pewnie należy tu dodać, idąc tym tropem, że zarodki ludzkie są zabijane. Tyle tylko, że czarna mądrość nie raczy dodać, iż dzięki tejże metodzie i LUDZKIE życie powstaje. To już lepiej przemilczeć wolą przedstawiciele watykańskiego najeźdźcy, który stara się opanować ten kraj do reszty. Może zatem jeszcze dorzućmy i kilka faktów z owej kościelnej nauki...
        Jak to możliwe, by katolickie POGAŃSTWO funkcjonowało w Polsce przez stulecia? Na jakiej podstawie czczono matkę Jezusa Marię, skoro dopiero w 1950 roku papież Pius XII ogłosił dogmat o jej wniebowstąpieniu? Jak na moje, wówczas Watykan nakazał Bogu, by Marię do nieba wpuszczono. Wcześniej być tam nie mogła, bo na jakiej podstawie? Paszport Polsatu raczej tu nie wystarczy. A Galileusz? Kiedyż to katolicyzm uznał jego teorie za prawdziwe? W 1992 roku. Wcześniej - zgodnie z ową nauką - każdy katolik winien twierdzić, że Ziemia jest centrum wszechświata a Słońce wokół niej krąży. Aborcja "to zbrodnia bardziej przerażająca niż wszystkie wojny światowe"wyznał w lipcu 2006 niejaki Alfonso Lopez Trujillo, przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Rodziny (no, oni to faktycznie rodzinne w ścisłym tego słowa znaczeniu życie prowadzą). Wojny światowe? No, szczególnie druga, kiedy to Pius XII błogosławił armię hitlerowską. Ten sam, którego chciano w 1946 roku postawić przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze za profaszystowską politykę. I jeśli już o tej nauce mowa, pewien niewielki cytacik: "Patrzcie, co bajka o Jezusie dla nas zrobiła". To słowa papieża Leona X. To jednocześnie ta sama niby-wiara, której wynoszony na ołtarze Jan Paweł II w 1980 roku beatyfikował jezuitę José de Anchieta, zbrodniarza mającego na rękach krew siłą nawracanych na tzw. chrześcijaństwo (czytaj: katolicyzm) Indian.
        Tendencyjny jestem? Owszem.
        Skompromitowany do granic wszelkiego bólu kler, który w tym kraju opamiętania w niczym nie ma całkowicie się zatracił w chęci panowania nad wszystkim i wszystkimi. Zagrabiony, nie odzyskany, od Polski po 1989 roku majątek liczony w grubych miliardach już nie wystarczy. Teraz jeszcze bezgranicznego posłuszeństwa czarne towarzystwo żąda. Jak gdyby mało było afer pedofilskich, oszustw, wyłudzeń kredytów, za które biedni parafianie (polecam drugą definicję wyjaśniającą skąd się wzięło to słowo, z którego wynika za jakich ludzi owych mają) płacić musieli. A Tadeusz Rydzyk z zawodu ojciec, co to nijak do porządku od lat doprowadzony być nie może przez swoich zwierzchników? Po co dodawać więcej?
        Ot, nauka katolicka. Ta sama, co teraz in vitro szantażem chce znieść z powierzchni ziemi. Nauka speców od rodziny i moralności. Na szczęście tylko katolickiej moralności.

        Sphere: Related Content