czwartek, 6 grudnia 2007
Z różańcem przez maturę?
Autor:
bury
o
21:22
0
komentarze
Etykiety: absurdy, polityka religia
środa, 5 grudnia 2007
Nawrócenie (nie)łaskawcy
PiS-uary z dziwnych i sobie znanych powodów nagle stali się obrońcami tych, których w kamasze wsadzać chcieli, grozili im aresztowaniami lub też zrobili to wykonując pokazówki za pomocą swej policji politycznej. Przed mediami krzyczą konferencyje prasowe zwołując, że nie wolno w Polsce opóźniać wprowadzenia unijnych przepisów dotyczących tego, by lekarze nie pracowali tygodniowo dłużej niż 48 godzin.
Jakie to unijne się nagle PiS-uary stały. A przecież któż to tak protestował, żeby nie wprowadzać jednolitej karty praw obywateli w całej Europie? Tym też sposobem Polska ogranicza prawo do strajków, a tych pewnie by nie brakowało.
Niestety, nawet obecna koalicja w kooperacji z lewicą nic nie zrobi. Chcąc przeforsować wspomnianą kartę niezbędnych jest w Sejmie 2/3 głosów. Tylu nie ma.
Kaczyland robi swoje. Na nieszczęście w majestacie prawa.
Autor:
bury
o
09:18
0
komentarze
Zero argumentacji pana Z.
Autor:
bury
o
00:17
0
komentarze
poniedziałek, 3 grudnia 2007
Rakieto-Fotyga
Autor:
bury
o
23:36
0
komentarze
Poseł wyuczony
Niczym barany teraz powtarzać będą slogany...
Na ich nieszczęście jutrzejsza "Gazeta Wyborcza" prezentuje jak PiS-uarowcy mają mówić o Tusku. Ubiegnięci więc zostali z tekstami, które mieli wygłaszać, że np.
- Tusk popełnia błąd za błędem.
- Wyraźnie widać, że nie ma doświadczenia, że wcześniej nie piastował ważnych funkcji państwowych.
- Zamiast iść w konflikt i konfrontacje z prezydentem powinien czerpać z jego doświadczenia i uczyć się jak postępuje prawdziwy mąż stanu.
No już w tym ostatnim stwierdzeniu przegięcie nastąpiło maksymalne. Mąż? Tak, swojej żony, stanu - na pewno nie, bardziej Stanów (tych Zjednoczonych Ameryki Północnej, którym bez wazelinki...).
Nie w tym jednak rzecz. Wiem już, chociaż co niektórzy PiS-uarowcy zdążyli zaprzeczyć jakoby taka instrukcja istniała, że w partii tej ma obowiązywać nie tylko jednomyślność z wodzem, ale również to samo słownictwo, narzucone zresztą z góry. Przecież wcale nie tak dawno jak jeden mąż posłowie od kaczyzmu dokładnie tymi samymi słowami mówili o Olku Spromilonym, który pijanym krokiem stąpał po grobach w Charkowie.
Sphere: Related Content
Autor:
bury
o
22:15
0
komentarze
niedziela, 2 grudnia 2007
Nie płacz kiedy odjadę...
Autor:
bury
o
00:29
0
komentarze
My są mistrzem ściemy
Autor:
bury
o
00:16
0
komentarze
Etykiety: absurdy






