sobota, 17 lipca 2010
Dla ścisłości
Autor:
bury
o
16:31
0
komentarze
Takie my grunwaldzkie są
Autor:
bury
o
14:32
0
komentarze
niedziela, 11 kwietnia 2010
Tragedia jest...
Tragedia i tyle. Nie tym razem, chociaż mógłbym dodać coś od siebie. Jakoś zwyczajnie nie wypada.
Dodam tyle - rozbiły mnie słowa moskiewskiego radiowca, który przepraszał Polaków za wszystko, co było złe z ich strony.
Może dzięki temu (niezbyt fortunne określenie) nareszcie zaczniemy na Rosjan nieco inaczej spoglądać, a oni na nas. Nie widzę innego pozytywu.
Autor:
bury
o
23:38
0
komentarze
sobota, 9 stycznia 2010
Fundacja obywatela Rydzyka?
Taaa, szczególnie materialnie. A skoro sam nie zdoła tyle zebrać, ile mu nieustannie potrzeba, należy oczerniać tych, którzy cokolwiek robią, by poprawić istniejący w tymże kraju idiotyzm, czyli ciągły brak kasy na wszystko. No, może poza klerem, któremu i tak wiecznie mało.
Bo nie zasilają konta Caritasu, bo to sekta, której 20 pracowników zarabia po 2500 złociszy miesięcznie. O czym to? O fundacji Owsiaka, znaczy Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
I co z tego? Każda fundacja zatrudnia pracowników, którzy w ramach charytatywności robić tego nie mogą, gdyż jest ich pracą. Ż czegoś żyć muszą...
Gdybyśmy porównali Owsiaka z Rydzykiem - gdzie znajdziemy więcej kasy na chorych, cierpiących? Wolę tych kilka (czy kilkadziesiąt) złociszy wydać na płace ludzi z fundacji niż na reflektory czy radyjo i telewizję szamana, sekciarza, co to zbierał na stocznię i nikt kasy nie zobaczył.
Lepszy człek pobierający część forsy na swe potrzeby czy ten, który zgarnia tylko pod siebie?
Autor:
bury
o
23:46
0
komentarze
Etykiety: już nie absurd - pierdolec
sobota, 12 grudnia 2009
Czas patriotów?
Przyszła chwila refleksji. Kurka wodna, nie można jej wyprowadzać z błędu, bo błędu w jej rozumowaniu nie ma.
Co dał nam ten kraj - młodym żadnych perspektyw na przyszłość, czyli brak pracy, brak szans na własne mieszkanie, skoro zarobki niskie, kredyty wysokie, becikowe na pieluchy wystarczy, a zresztą, ileż to becikowych można mieć, by później się nie zarżnąć przy dzieciach; dla tych w średnim wieku - strach przed utratą pracy (o ile takową mają), strach przed tym czy pracodawca w ogóle da wypłatę; starszym - obawa o życie na emeryturze, przed paranoicznym IPN i rentą wystarczającą na część opłat i chleb okładany - zamiast masłem i szybką - palcami.
No i zaczęła się dyskusja (bezalkoholowa). Chociaż znajoma pracuje w instytucji państwowej, jej pewność - mimo profesjonalizmu pełną gębą - zatrudnienia jest żadna. Jakieś idiotyczne plany sprzedaży, którymi osoba na jej stanowisku winna się w ogóle nie przejmować. Cała kupa elementów się zebrała z jej strony.
Dodałem swoich kilka. Co tu gadać, ot, przykład jeden, wspomniany powyżej - pracodawca nie płaci pensji, przestępstwem to nie jest, ale jak pracownik wyniesie dwie śrubki z firmy, sąd ma jak w banku. Pracodawcy grozi co najwyżej mandat w maksymalnej wysokości od inspekcji pracy. Pięć tysiączków. Co to dla niego? A po 1000 złociszy pracownikom nie płaci.
O majątki kleru, u którego na sznureczkach - niczym marionetki - chodzą samorządowcy, przekazując im tereny z upustem 90-99 procent, kiedy mogliby na nich zyskać grube miliony. Za to mam być wdzięczny ojczyźnie?
Za katolicką tradycję, która podczas II wojny światowej - ręką i rozumem papieża - popierała Hitlera?
Za co? Takich pytań mógłbym zadać jeszcze zbyt wiele, łącznie z tymi, co do roboty iść nie chcą, żyjąc od pokoleń z pomocy społecznej. Za nasze, podatników, pieniądze.
Fakt, patriotą jestem. Ale tylko wtedy, gdy gra nasza reprezentacja. Sportowa. Nie w piłce kopanej. Wtedy liczę, że naszym (oj, tylko pod względem narodowości) zawodnikom.
Autor:
bury
o
23:18
0
komentarze
Etykiety: absurdy, polityka religia
poniedziałek, 16 listopada 2009
Dlaczego????????????????????
Dobity jestem, kiedy ktoś popełnia tak zwanego samobója. Wykonał go niejaki Robert Enke, rewelacyjny niemiecki bramkarz grający w piłkę kopaną.
Do dziś nie umiem pojąć jak można pójść aż w tak solidny dołek, mimo straty dziecka. Może nieco spłycam sprawę, ale w życiu trzeba być twardym niczym chleb z Biedronki. Szkoda, że Robertowi tej twardości zabrakło. W życiu, bo na boisku był fenomenem.
Sami zresztą zobaczcie: Robert Enke
I niech mi tego więcej NAPRAWDĘ fenomenalni sportowcy nie robią...
Autor:
bury
o
23:48
0
komentarze
niedziela, 15 listopada 2009
Droga krzyżowa...
Tekst na ten temat ukazał się w Wirtualnej Polsce, gdzie poczytać można przy okazji sporo komentarzy ludzi o wspomnianej kwestii. Przytoczyć warto choćby kilka...
Zanim je spalisz ja cie koorwo dorwe i rozjebie ci ten moslemski albo zydowski leb!!!
stare babsko z kupa tapety na twarzy!!!rozum ci odebralo!!!!nad grobem stoisz i boga sie nie boisz!!!!wojuj dalej,wojuj!!!
Do Żydów w Polsce i na świecie. Zwracam się do was z prośbą. Powściągnijcie tę waszą rodaczkę Senyszyn. Niech ona pozostawi w końcu sprawy polskie Polakom. Niech nie wtyka tej swojej obleśnej gęby w sprawy polskiego Kościoła Katolickiego. Wykażcie minimum wdzięczności polskiemu narodowi za to, że was przygarnął w trudnych dla was czasach, dał wam wszelkie możliwości przeżycia i upodobnienia się do cywilizowanych narodów. Wasi żydowscy rodacy zajmują przecież tak wiele miejsca w polskim życiu gospodarczym, społecznym i politycznym. Stworzyliście w Polsce całe własne partie polityczne. Nadreprezentacja waszych przedstawicieli jest widoczna w rządzie, parlamencie i urzędach, przy zupełnie nikłym waszym wkładzie w rozwój Polski. Wykażcie trochę przyzwoitości, opanujcie komunistkę Senyszyn i jej podobnych!
No i teraz już wiem w stu procentach co oznacza katolicki sposób myślenia, pełen nietolerancji dla każdego inaczej myślącego. Określę go najprościej i najwulgarniej jak można: zabić, zajebać, przeczołgać, oczernić, zniszczyć itp. każdego, kto myśli inaczej od "prawdziwego Polaka" (czytaj: katolika). I nic nie zmienia fakt, że Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał wieszanie krzyży za niezgodne z prawem. Prawo kościelne uznawane jest nad Wisłą za nadrzędne względem prawa świeckiego. Przez kolejne ekipy rządowe, wchodzące (wiadomo gdzie klerowi) bez wazeliny, spełniając każdą zachciankę klienteli w czerni.A ja mam żal. Do pani Senyszyn, bo dlaczego ogranicza się tylko w swoim apelu wyłącznie do szkół?
Autor:
bury
o
18:20
0
komentarze
Etykiety: absurdy, polityka religia






