Zanim wejdziesz...

W USA mamy Disneyland, w Danii - Legoland, a w Polsce? Odpowiedź jest prosta - Kaczyland, Kleroland.
Nie poradzę nic, że mój obraz władzy najwyższej jest tak niski...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą już nie absurd - pierdolec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą już nie absurd - pierdolec. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2010

Fundacja obywatela Rydzyka?

Niech mi nikt nie stara się wmawiać, że Tadziu Rydzyk może być nazywany "ojcem", skoro to zwykły zakonnik. Poza tym: "Główny cel redemptorystów to niesienie pomocy religijnej ludziom ubogim duchowo i materialnie". To za niejaką Wikipedią.
Taaa, szczególnie materialnie. A skoro sam nie zdoła tyle zebrać, ile mu nieustannie potrzeba, należy oczerniać tych, którzy cokolwiek robią, by poprawić istniejący w tymże kraju idiotyzm, czyli ciągły brak kasy na wszystko. No, może poza klerem, któremu i tak wiecznie mało.
Bo nie zasilają konta Caritasu, bo to sekta, której 20 pracowników zarabia po 2500 złociszy miesięcznie. O czym to? O fundacji Owsiaka, znaczy Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
I co z tego? Każda fundacja zatrudnia pracowników, którzy w ramach charytatywności robić tego nie mogą, gdyż jest ich pracą. Ż czegoś żyć muszą...
Gdybyśmy porównali Owsiaka z Rydzykiem - gdzie znajdziemy więcej kasy na chorych, cierpiących? Wolę tych kilka (czy kilkadziesiąt) złociszy wydać na płace ludzi z fundacji niż na reflektory czy radyjo i telewizję szamana, sekciarza, co to zbierał na stocznię i nikt kasy nie zobaczył.
Lepszy człek pobierający część forsy na swe potrzeby czy ten, który zgarnia tylko pod siebie?

Sphere: Related Content

środa, 11 listopada 2009

I na cholerę...

Mieliśmy kolejny dzień pt. święto narodowe. No i co? Msze, apele poległych itd. Pewnie tak samo zachowywali się Polacy w 1918 roku. Też się tylko umartwiali, nie cieszyli. Jak na moje - to ostatnie stwierdzenie - gówno prawda. Ale taką mamy mentalność. Prawicową...

Sphere: Related Content

sobota, 12 września 2009

Bez życia...

Byłem dosłownie rozwalony, kiedy przeczytałem pod jednym z tekstów o tak zwanej reprezentacji Polski w piłce kopanej, który brzmiał: "Leo nie Dżepetto, drewna nie ożywi"...

Kilka dni temu, a dokładnie - jak sobie teraz przypominam - czwartek był, jeden z facetów w mojej instytucji chciał, bym powiedział coś śmiesznego (a do śmiechu jakoś mi kompletnie nie było). Tak automatycznie wypaliłem: trzy - zero. No i wywołałem tym u stojących nieopodal ludzi czysty śmiech.

Mało tego, poziom, w jakim rozstano się z holenderskim trenerem polskiej reprezentacji zakrawa na kpinę. Facet dowiedział się o zwolnieniu z pracy z mediów. Czyli mamy do czynienia ze standardami niekoniecznie europejskimi, nawet nie azjatycko-afrykańskimi, ale z typowo swojskimi.

Co tu owijać w bawełnę, wkurwiony maksymalnie ex już trener wyjawił, że po przegranym meczu do szatni wszedł zwyczajnie nawalony jak stodoła w żniwa tak zwany działacz Partii Zabijania Piłki Nożnej i nikt go nie chciał zauważyć, w przeciwieństwie do Leo, mającego poważanie u kopaczy (co im się grać nie chciało).

Co robią kolejni ministrowie sportu z tym bagnem, które wozi się na plecach piłkarsko-trenerskich w objazdowych wycieczkach po wszelakich kontynentach? Poza chlaniem, korzystaniem z jakiejś sauny, jaccuzi, saunami, ewentualnie miejscowymi panienkami - NIC (tak przynajmniej to wygląda, skoro w żaden sposób nikt nie ingeruje w złe sprawy dziejące się w reprezentacji kopaczy).

Nie pana Leo, ale wszystkich w okolicy, co to pobierają grubą kasę za nic wypadałoby - znów użyję tzw. solidnego słowa - wypierdolić w kosmos, gdzie mógłby się nimi zająć taki delikwent jak - nie przymierzając - Predator. Całą tę bandę robiącą NIC poza pobieraniem forsy z konta organizacji od lat uznawanej za tę siłę, jaka niszczy to, co w piłce kopanej jest dobre.

Do dziś nie mam pojęcia jak to jest, że wszelakie medialne środki m(u/a)sowego przekazu tak mocno podniecają się czymś, co nazywa się na wyrost piłkarską ekstraligą, z której ŻADEN zespół od lat nie zagrał w Lidze Mistrzów, nie wspominając o niższej klasie rozgrywek pt. Puchar UEFA czy obecnie - Liga Europejska. 

Śmiem podejrzewać, że dopóki polską kopaną rządzić będą jakieś Dziurowicze, Listkiewicze czy inne Laty, nadal będziemy mieć do czynienia z licznymi aresztowaniami osobników sprzedających mecze, spadkiem w jakichkolwiek rankingach i szaleństwem kibiców po wygranej z... San Marino lub Andorrą. Do tego bowiem zmierza polska piłka nożna.

A czy w rodzimej polityce jest inaczej? Dochrapiesz się stołka, dorobisz się. Trupy nie są ważne...

Sphere: Related Content

środa, 29 lipca 2009

Śfjento...

BMW, zwany Bratem Mniejszym Większym wymyślił sobie, by 1 sierpnia był narodowym świętem na okoliczność Powstania Warszawskiego. Zrywu, w którym zginęło kilkadziesiąt (minimum) tysięcy ludzi. To był - jak zwykle szalony na okoliczność Polski - narodowy zryw, nie przemyślana decyzja, chociaż londyński rząd i tamtejsi wojskowi KATEGORYCZNIE zabronili zbrojnego ataku.
Ale BMW ma tradycyjnie klapki na oczach, PW jest jego konikiem (całe szczęście, że nie kaczką).
A na marginesie, na cholerę nam kolejne święto? Polska forsiastą jest...

Sphere: Related Content

sobota, 18 lipca 2009

Fakty... za siebie

Rydzyk stwierdził, że czarnoskóry zakonnik się nie umył. Zrobił to publicznie. Co prawda do końca przekonany nie jestem, ale jakoś tak mi się wydaje, że transmisję z Jasnej Góry, gdzie doszło do tejże wypowiedzi przeprowadzała tegoż zakonnika (nie mylić z księdzem) telewizornia.
No i czy istnieje takowa możliwość, by Tadzik w jakikolwiek sposób ukarany został? A takiego wała! Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji co najwyżej "wyrazi ubolewanie". I na tym koniec. Przeca szefem tegoż organu jest gość o jednoznacznie politycznej opcji z szeroko rozumianym katolicyzmem w tle - w publicznej telewizorni prowadził "Magazyn Katolicki", był wydawcą "Studia papieskiego" i wielu innych temu podobnych, więc zrobi NIC.
Jeżeli dodać do tego pasztetu fakt, że co niektóre stacje wypowiadają umowy współpracy z dyrygowaną przez wszechpolaka Farfała publiczną TV ze względu na jego nazistowskie poglądy, mamy całość jak na dłoni.
I niech to o mediach będzie koniec.
Powódź mieliśmy, dodam, zmieniając temat. I gdzie, do niejakiej kurwy nędzy, są te zabezpieczenia przed nią? Jedyne, co zrobiono to wyemitowano w farfałowej telewizji konta Caritasu, który bardziej wspomógł zapewne wczasy księżuli na Hawajach i Kanarach niż np. rodziny ofiar słynnego zawalenia się hali w Katowicach. Zaznaczyć należy - wyemitowano bezpłatnie.
Na cholerę mnożyć kolejne przykłady, skoro nawet rząd "cudotwórców' z Donaldem T. na czele nie reaguje na nic i kończy swą działalność tylko na obietnicach, nie na np. usypaniu wałów przeciwpowodziowych. A o pomocy dla poszkodowanych, tej finansowej, nawet mówić nie trzeba, bo zanim cokolwiek przez urzędniczą procedurę się przedrze...
Może jeszcze jedno - tygodnik "Fakty i Mity" podał wieść znaną, ale... Otóż mieniąca się być partią o wysokim stopniu inteligencji swych członków partia - Prawo i Sprawiedliwość (qźwa, skąd oni/one) wzięli tak debilną nazwę) chce się pogodzić z inteligencją. Gosiewskiego.
I niech to już naprawdę wystarczy, bom przytłoczony polskim debilandem.

Sphere: Related Content