niedziela, 5 kwietnia 2009
Kaczy stukot
Autor:
bury
o
23:05
0
komentarze
sobota, 21 marca 2009
Jak na łysej kobyle
Ominę imię i nazwisko nadawcy.
Cóż bowiem takiego ów jegomość uczynił dla świata? Niech ktoś mi KONKRETNIE odpowie na to pytanie, w taki sposób, abym mógł przyznać mu rację. Do tej pory nikt nie był w stanie mnie przekonać, poza stwierdzeniem, że był "Wielkim Polakiem". I to wszystko. Puste hasło, zero treści, powtarzanie bezmyślne czyichś słów, tak samo jak niekoniecznie ze zrozumieniem odmawianie Zdrowasiek.
O ile z ust tegoż pana padły jakieś mądre słowa, z pewnością nauka dawno poszła w las. Przypomnieć sobie wystarczy jak to bratali się ze sobą po jego śmierci kibole Cracovii i Wisły. Zwyczajnie pustka ze zrozumienia.
A moja pustka (też ze zrozumienia) związana jest z czym innym - z pojmowaniem uwielbienia JPII, traktowaniem go niczym Boga, którym przecież nie był i nie jest, wywieszaniem jego portretów na ścianach, wydawanymi kalendarzami, pomnikowanią, budowaniem jakichś instytutów nazywanych jego imieniem (i to za publiczne pieniądze), no i na dodatek... testem z historii, który ma być poświęcony życiu polskiego papieża. Paranoja. Wychodzi na to, że Polska religijność katolicka będzie mieć niebawem tzw. Świętą Czwórcę (nie mylić z Trójcą), skoro jakimś santo Karol Wojtyła ma zostać ogłoszony, chociaż - zapewne - niewielu, a może nikt nie jest w stanie wytłumaczyć czym ma być owa świętość.
Niech nikt nie czuje się urażony, ale całość tego zamieszania z JPII przypomina mi stary dowcip sprzed lat, kiedy to w radzieckiej szkole nauczycielka zapytała Wanię:
- Wania, kto jest twoim idolem?
- Lenin! - bez zająknięcia odpowiedział Wania.
Autor:
bury
o
20:05
0
komentarze
środa, 18 lutego 2009
Jak barany
Polska - USA: ksiądz Tomasz Zieliński lecący na trasie Warszawa - Newark chciał zbyt mocno zbliżyć się do 16-latki, do której poczuł "chuć". Ta jednak oporną była. Skutkiem czego "batman" wyprowadzony został z samolotu w kajdankach. Czarny siedzi w amerykańskim więzieniu, ale po ogłoszeniu wyroku ma trafić nad Wisłę. Resztę niech każdy sam sobie dopowie.
Autor:
bury
o
23:22
1 komentarze
niedziela, 8 lutego 2009
Brat Wielki zawsze potrzebny. W imię czego?
Autor:
bury
o
20:14
0
komentarze
poniedziałek, 5 stycznia 2009
Porypane - mało powiedziane...
Jak to możliwe, aby - po niewielkich w sumie śnieżnych opadach - oczyszczone z tzw. białego puchu były... ścieżki rowerowe? Nie chodniki. Powtórzę: ścieżki rowerowe.
Czy normalnym jest, by jadący wieczorem samochodem facet pukał się w czoło w chwili, gdy pokazywałem mu, by włączył światła? Podobno te obowiązują przez rok cały, bez względu na pogodę i świecące bądź nie - słońce.
Na ile jest to normalne, żeby facet wyrzucał łopatą wprost na jezdnię śnieg leżący na terenie jego posesji, nie patrząc czy przypadkiem ten nie spadnie np. na szybę samochodu? Czy przypadkiem kierowca takowego nie przestraszy się czegoś na szybie, nagle skręci i uderzy w jadące z drugiej strony auto.
Co robią służby mające niby dbać o porządek publiczny? Jakoś nie da się widzieć czy słyszeć o jakichkolwiek karach dla tych, którzy winni czyścić ze śniegu jezdnie i chodniki.
No i na zakończenie - deserek. Przeprowadzone badania wykazały, że polska lewica, a dokładnie jej członkowie, w większości to ludzie będący zadeklarowanymi katolikami, chętni do współpracy z ugrupowaniami... konserwatywno-prawicowymi.
I oto Polska nasza cała.
Autor:
bury
o
21:49
0
komentarze
Etykiety: absurdy
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Ajatollah - ginekolog
Autor:
bury
o
05:23
0
komentarze
niedziela, 14 grudnia 2008
Porypało się...
Autor:
bury
o
02:38
0
komentarze
Etykiety: absurdy






